Świat Gniewu

comments Komentarze są wyłączone
By admin, 14/02/2011 11:52

Nad emocjami trudno jest zapanować. Nie możesz powiedzieć, że znasz siebie na pewno, bo nie wiesz jak zareagujesz w określonej sytuacji. Nieraz kłócisz się z kimś, kto ma odmienne zdanie. Chcesz mieć racje, a nie masz. Wciąż jednak dążysz do racji. W końcu spór wyrywa się spod kontroli i nie można tego już naprawić. Pod wpływem emocji przesyconych gniewem, w pewnej chwili wybuchasz i nie myślisz o tym czy ranisz tę osobę, nie przebierając w słowach. Odchodzisz rozgniewany i wściekły, ale czujesz satysfakcję, że się nie ugiąłeś, nie dałeś. Postawiłeś na swoim, nawet kosztem przyjaźni. Kiedy emocje opadną, myślisz jednak nad tym co zaszło, co powiedziałeś, jak się zachowałeś. Czy aby dobrze postąpiłeś mówiąc ostre, samolubne słowa. Znasz siebie na tyle i wiesz, że jesteś do tego zdolny. Dochodzisz do wniosku, że jednak źle się stało. Ale teraz niełatwo przyznać się do błędu, okazać skruchę drugiej osobie. Nawet lepiej jest udawać, że nic się nie stało, że wszystko jest ok. Jednak w sobie cierpisz i masz wyrzuty sumienia. Pomału pojawia się rozpacz… nie wiesz co robić.

Chodzenie z kąta w kąt niewiele daje. Rozmyślanie nad tym jak teraz wybrnąć z tej trudnej sytuacji, nie przynosi rezultatów. Jak teraz to wszystko odkręcić? Czekasz więc bezradny i zniecierpliwiony na jakiś gest od tej drugiej strony. Uważasz, że tak łatwiej ci będzie zacząć tę trudną rozmowę. No i najczęściej nadchodzi ten dzień, ta chwila, gdy nareszcie dochodzi do tej bliskiej rozmowy w której pokładasz tyle nadziei. Wreszcie udaje się, wyjaśniacie sobie wszystko… ulga, niepohamowana radość – znowu jesteście przyjaciółmi. Pomimo skruchy, jaką okazujesz, przepełnia cię euforia. Kamień spadł ci z serca. Znowu jest pięknie, tak jak wcześniej było. Wszystko, co złe pozostawiasz za sobą. Pozostaje jednak niewielki niepokój, jakby cień, który troszkę przyćmiewa radość tych pięknych chwil… żeby tylko znowu nie popełnić tego błędu… ale przecież na błędach się uczymy.

Świat nadziei

comments Komentarze są wyłączone
By admin, 29/01/2011 9:43

Trudno jest pisać o nadziei, to takie pojemne słowo i na dokładkę jest już trochę wyświechtane. Bywa też często używane kłamliwie. „Zawsze jest nadzieja, nie można tracić nadziei” czasami tak mówimy, wiedząc, że to tylko puste słowa. Kiedy jednak to sobie uświadomimy, stawiamy pytanie „czy jest jeszcze jakaś nadzieja?”. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy nasz dzień wypełniony jest nadzieją. Wciąż stawiany sobie jakieś cele i kiedy je osiągamy, pojawiają się następne, a wraz z nimi nadzieja na ich osiągniecie. Nasze cele to zazwyczaj nasze potrzeby, te drobne codzienne, których często sobie nie uświadamiamy. Są dla nas zwykłą codziennością. Ale mamy także cele, które spełniają się po latach, a droga do niech jest bardzo ciężka i najeżona trudnościami. Bywa że nasze pragnienia się nie spełniają i pomimo wielkiego wysiłku cele nie zostają osiągnięte. Wtedy zdaje się nam, że jesteśmy w tunelu bez wyjścia i to właśnie nadzieje jest tym motorem, który daje nam siły do dalszego działania, pomimo porażek, trudności czy klęsk.

Ponoć nadzieja umiera ostania. „Póki życia, póty nadziei” – mawiamy. Innymi słowy nadzieja jest niezbędna do życia. Bez niej życie jest pasmem szarugi, rozpaczą, jałową wegetacją. Św. Paweł powiedział, że nadzieja zawieść nie może. Jednak jej utrata jest możliwa. Ludzie pozbawieni nadziei, sprawiają wrażenie martwych. Co prawda są aktywni, wypełniają swoje obowiązki, ale ich twarze nie wyrażają żadnych emocji. Nic ich nie interesuje, nic nie zachwyca. Są zamknięci w swojej samotności, wpatrzeni w siebie i swoje nieszczęście. Nie widzą sensu życia i latami czekają na śmierć. Niestety takich ludzi jest coraz więcej i bardzo trudno jest wyrwać ich z tego stanu. Siedzą w szczelnie zamkniętych pokojach z opuszczonymi roletami i nie obchodzi ich, że na zewnątrz jest słońce, wiatr, zieleń czy uśmiechnięci, znajomi ludzie. Wystarczy, żeby nacisnęli klamkę i wyszli, ale im bardziej się ich do tego namawia, tym bardziej uparcie powtarzają: NIE!

Panorama Theme by Themocracy